Od ontoteologii do krytyki dowodu ontologicznego - ewolucja myśli Immanuela Kanta
- referat w ramach konferencji:
Dowody ontologiczne, odbywającej się: 4-5 grudnia 2009. - Referent: Tomasz Kupś
- Afiliacja: Instytut Filozofii UMK
Abstrakt:
Krytyka dowodu ontologicznego z Krytyki czystego rozumu wydaje się zwieńczeniem poglądów Kanta na możliwość teologii racjonalnej w ogóle. A często jest traktowana jako deklaracja ateizmu (dla przykładu można podać tu bardzo sugestywne metafory zastosowane przez Henryka Heinego dla opisania krytyki dowodów na istnienie Boga). Z pewnością zasadniczą kwestią, być może najwyraźniej ujawniającą się w dialektyce transcendentalnej jest niesymetryczność poznania i bytu. Zakres wiedzy ludzkiej oraz bytu - jeśli można użyć takiego określenia - nie pokrywają się. Nie jest to jednak ustalenie Krytyki czystego rozumu, ale pogląd, który wyraźnie widoczny jest już w pismach przedkrytycznych królewieckiego filozofa. Prawda ,,Bóg jest" nie może zachwiać się - czytamy w pierwszym zdaniu Jedynej możliwej podstawy dowodu na istnienie Boga - nawet jeśli nie możemy jej wesprzeć przy pomocy ,,głębokich badań metafizycznych" . Na czym więc opierać się ma owa pewność? W pismach tych nie znajdziemy jeszcze odpowiedzi na to pytanie, jakich udziela Krytyka czystego rozumu, a zwłaszcza Krytyka praktycznego rozumu. Mam już jednak pełne przekonanie, że na rozumie poznającym nie musimy polegać jako na rzekomo jedynym źródle naszej pewności. Ostatnie zdanie tej samej książki brzmi następująco: ,,Jest ze wszech miar koniecznym przekonać się o istnieniu Boga, ale nie aż tak znowu koniecznym, ażeby go dowodzić" .
Przypominam ten, być może doskonale znany wątek granic ludzkiego poznania, ponieważ bardzo często zapomina się, że ma on kluczowe znaczenie dla oceny krytyki spekulacji metafizycznej w pismach Kanta. Z pewnością był to motyw eksploatowany przez kontynuatorów niemieckiej filozofii idealistycznej. Posłużę się tu tylko jednym przykładem:
,,Kant, jak wiadomo, twierdził w swej krytyce dowodu istnienia Boga, że istnienia Boga nie można wyprowadzić z rozumu. (...) Rozum nie może uczynić przedmiotu rozumowego przedmiotem zmysłów. W myśleniu nie mogę tego, co myślę, ukazywać jednocześnie poza mną jako rzecz zmysłową. Dowód istnienia Boga wykracza poza granice rozumu."
To, co w tak prosty sposób formułuje Feuerbach stanowi podstawę doktryny Krytyki czystego rozumu - ludzki intelekt nie jest intuitywny, lecz dyskursywny. Prawdy dotyczące istnienia (twierdzenia egzystencjalne) mają charakter syntetyczny i dlatego wymagają dołączenia do wiedzy pojęciowej czynnika empirycznego, którego dostarczyć może tylko zmysłowość.
Pamiętać jednak należy, że Feuerbach (i wielu innych) krytykował nie tyle treść doktryn metafizycznych, ale raczej ich wulgarny sposób rozumienia. Zmysłowe wyobrażenie, nawet przy świadomości, że nigdy nie może stanowić adekwatnego korelatu idei rozumu wydaje się jednak nieuchronnym wytworem rozumu. Kant z wyraźnym ubolewaniem pisze o tym szeroko w Religii w obrębie samego rozumu.
W krytyce dowodu ontologicznego zastanawia nie to, co w niej ma charakter negatywny, ale to, co jest w niej pozytywne. Kant wyraźnie i niezmiennie bowiem twierdzi, że siła dowodowa wszelkich dowodów istnienia Boga kryje się w dowodzie ontologicznym. To, co w tej sprawie w pismach Kanta jest rozproszone doskonale zbiera Max Scheler: ,,Najzupełniej słusznie już Kant orzekał: jeśli dowód realności Boga ([a] nie idei Boga, którą także Kant zakłada jako aprioryczną, rzecz jasna, w swoim rozumieniu tego słowa) w ogóle istnieje in sensu stricte, to mógłby nim być tylko tak zwany dowód ontologiczny. Albowiem ani ,,dowód teleologiczny", ani ,,dowód kosmologiczny" (...) bez założenia dowodu ontologicznego nie dowodzą, nawet jeśli skądinąd są trafne, realności nieskończonej wartości i nieskończonego bytu, lecz w najlepszym razie, większej wartości i bytu respective [istnienia] budowniczego świata (demiurgos), skończonej przyczyny świata, pierwszego poruszyciela czy ,,realności" jedynie z istotowej konieczności pomyślanej jako konieczność realna, ale nie samej ,,koniecznej realności"" .
Próby formułowania podstawy dowodu istnienia Boga jakie znajdujemy w przedkrytycznych pismach Kanta (w Principiorum primorum cognitionis metaphysicae nova dilucidatio oraz w Jedynej możliwej podstawie dowodu na istnienie Boga) stanowią przykład wcześniejszych, jeszcze przez rozum teoretyczny (a nie praktyczny) prób zadośćuczynienia ,,naglącej potrzebie rozumu" - jeśli można użyć wyrażenia Krytyki czystego rozumu - ,,by założyć coś, co mogłoby całkowicie służyć intelektowi za podstawę wyczerpującego określenia jego pojęć". Owa ,,realność nieskończona" czy ,,konieczna realność", jak uważał Kant w swych wczesnych rozprawach może być wyprowadzona w sposób alternatywny wobec - jak sądził - czysto analitycznej metody Kartezjańskiej.
W części zasadniczej referatu chciałbym podać podstawowe kroki formułowanych przez Kanta w obu pismach wersji dowodu ontologicznego. Wraz z komentarzem dotyczącym kontekstu i konsekwencji jakie z nich wynikać mogły w obrębie systemu filozofii Kanta.
Przypominam ten, być może doskonale znany wątek granic ludzkiego poznania, ponieważ bardzo często zapomina się, że ma on kluczowe znaczenie dla oceny krytyki spekulacji metafizycznej w pismach Kanta. Z pewnością był to motyw eksploatowany przez kontynuatorów niemieckiej filozofii idealistycznej. Posłużę się tu tylko jednym przykładem:
,,Kant, jak wiadomo, twierdził w swej krytyce dowodu istnienia Boga, że istnienia Boga nie można wyprowadzić z rozumu. (...) Rozum nie może uczynić przedmiotu rozumowego przedmiotem zmysłów. W myśleniu nie mogę tego, co myślę, ukazywać jednocześnie poza mną jako rzecz zmysłową. Dowód istnienia Boga wykracza poza granice rozumu."
To, co w tak prosty sposób formułuje Feuerbach stanowi podstawę doktryny Krytyki czystego rozumu - ludzki intelekt nie jest intuitywny, lecz dyskursywny. Prawdy dotyczące istnienia (twierdzenia egzystencjalne) mają charakter syntetyczny i dlatego wymagają dołączenia do wiedzy pojęciowej czynnika empirycznego, którego dostarczyć może tylko zmysłowość.
Pamiętać jednak należy, że Feuerbach (i wielu innych) krytykował nie tyle treść doktryn metafizycznych, ale raczej ich wulgarny sposób rozumienia. Zmysłowe wyobrażenie, nawet przy świadomości, że nigdy nie może stanowić adekwatnego korelatu idei rozumu wydaje się jednak nieuchronnym wytworem rozumu. Kant z wyraźnym ubolewaniem pisze o tym szeroko w Religii w obrębie samego rozumu.
W krytyce dowodu ontologicznego zastanawia nie to, co w niej ma charakter negatywny, ale to, co jest w niej pozytywne. Kant wyraźnie i niezmiennie bowiem twierdzi, że siła dowodowa wszelkich dowodów istnienia Boga kryje się w dowodzie ontologicznym. To, co w tej sprawie w pismach Kanta jest rozproszone doskonale zbiera Max Scheler: ,,Najzupełniej słusznie już Kant orzekał: jeśli dowód realności Boga ([a] nie idei Boga, którą także Kant zakłada jako aprioryczną, rzecz jasna, w swoim rozumieniu tego słowa) w ogóle istnieje in sensu stricte, to mógłby nim być tylko tak zwany dowód ontologiczny. Albowiem ani ,,dowód teleologiczny", ani ,,dowód kosmologiczny" (...) bez założenia dowodu ontologicznego nie dowodzą, nawet jeśli skądinąd są trafne, realności nieskończonej wartości i nieskończonego bytu, lecz w najlepszym razie, większej wartości i bytu respective [istnienia] budowniczego świata (demiurgos), skończonej przyczyny świata, pierwszego poruszyciela czy ,,realności" jedynie z istotowej konieczności pomyślanej jako konieczność realna, ale nie samej ,,koniecznej realności"" .
Próby formułowania podstawy dowodu istnienia Boga jakie znajdujemy w przedkrytycznych pismach Kanta (w Principiorum primorum cognitionis metaphysicae nova dilucidatio oraz w Jedynej możliwej podstawie dowodu na istnienie Boga) stanowią przykład wcześniejszych, jeszcze przez rozum teoretyczny (a nie praktyczny) prób zadośćuczynienia ,,naglącej potrzebie rozumu" - jeśli można użyć wyrażenia Krytyki czystego rozumu - ,,by założyć coś, co mogłoby całkowicie służyć intelektowi za podstawę wyczerpującego określenia jego pojęć". Owa ,,realność nieskończona" czy ,,konieczna realność", jak uważał Kant w swych wczesnych rozprawach może być wyprowadzona w sposób alternatywny wobec - jak sądził - czysto analitycznej metody Kartezjańskiej.
W części zasadniczej referatu chciałbym podać podstawowe kroki formułowanych przez Kanta w obu pismach wersji dowodu ontologicznego. Wraz z komentarzem dotyczącym kontekstu i konsekwencji jakie z nich wynikać mogły w obrębie systemu filozofii Kanta.
Plan zajęć studiów podyplomowych
Plan zajęć podyplomowych studiów z filozofii i etyki (semestr drugi)
ROZKŁAD ZAJĘĆ
dyzury kierowników specjalności
NOWE SPECJALNOŚCI NA STUDIACH MAGISTERSKICH
STUDY IN ENGLISH
W roku akad. 2010/2011 Wydział Filozoficzny oferuje wykłady prowadzone w języku angielskim!
