Mowa wewnętrzna intelektu - dr Lech Szyndler
- Data: 12 kwietnia 2011,
- Miejsce: Kraków, ul. Kanonicza 9 sala obrad, godz. 15.00.
Opis:
Mowa wewnętrzna intelektu – aspekty historyczne i teoriopoznawcze klasycznego zagadnienia filozoficznego
Pierwszym filozofem, który podjął kwestię mowy wewnętrznej filozofii był Platon. W swoich dialogach Teajtet, Sofista czy Fileb mówi zarówno o wewnętrznej rozmowie duszy, w ramach której namyśla się ona nad tym co chce powiedzieć, jak również używa klasycznego w filozofii terminu logos w odniesieniu do języka mówionego, jak i treści, którą chcemy wyrazić.
Jego uczeń Arystoteles nie rozważa tego problemu w ramach swej metafizyki czy antropologii, lecz jako zagadnienie logiczne, nie traktując go jako jakiegoś szczególnie ważnego zagadnienia. W Analitykach wtórych Stagiryta wskazuje na eso logos, będący czymś właśnie wewnętrznym w człowieku, niezależnym od języka mówionego (w tym sensie niejako wspólnym dla wszystkich ludzi) i pozwalającym zrozumieć sens wypowiadanych słów. Ważnym elementem dla następnych rozważań będzie właściwe dla antropologii arystotelesowskiej odróżnienie zmysłów i intelektu możnościowego, co z kolei pozwoli na rozwinięcie teorii rozumienia intelektualnego i uzasadnienie realizmu ludzkiego poznania.
Problem mowy wewnętrznej nabiera szczególnego znaczenia w tradycji neoplatońskiej. Jej przedstawiciele, na przykład Filon z Aleksandrii, Porfiriusz, Sektus Empiryk, czy wreszcie Plotyn, szeroko korzystali z odróżnienia logos prophorikos/logos endiathetos (słowo zewnętrzne/słowo wewnętrzne), zwłaszcza do prowadzonej dyskusji na temat ewentualnej rozumności zwierząt (wskazując właśnie zdolność prowadzenia wewnętrznego dyskursu jako na istotną cechę rozumności). Swoistym zwieńczeniem tego nurtu jest myśl św. Jana z Damaszku, którego praca De fide orthodoxa (O wierze prawdziwej) była dla średniowiecza jednym z najważniejszych źródeł poznania myśli greckiej.
Jeszcze innym nurtem, w którym problem mowy wewnętrznej był istotnym elementem jest teologia chrześcijańska. Wśród jej zagadnień pojawia się kwestia Słowa w Bogu, będącego swego rodzaju modelem czy wzorem wedle którego Bóg stwarza rzeczy i nimi kieruje.
W łacińskiej tradycji filozoficznej problem mowy wewnętrznej związany jest przede wszystkim z osobami Augustyna i Boecjusza.
Zasługa Augustyna polega przede wszystkim na wprowadzeniu do języka filozoficznego i teologicznego wyrażenia verbum cordis – słowa serca, przez które rozumie właściwe dla intelektu zarówno Boskiego, w odniesieniu do którego można mówić o Słowie, jak i ludzkim, którym pojawia się zrodzony obraz rzeczy. Ten obraz rzeczy w ludzkim umyśle określa z kolei moralny charakter naszych czynów
Boecjusz w swoich komentarzach używa terminu oratio mentalis, jako stanu pośredniego między samym pojęciem wyrażanym na zewnątrz a rzeczą. Ważnym aspektem myśli boecjańskiej będzie jednocześnie powiązanie z mową wewnętrzną zagadnienia conceptio wyrażającego to, co jest poznane bezpośrednio, nie jest wyprowadzone z czegoś innego (do czego z kolei odnosi się wyrażenie per se notum).
Rozwinięcie augustyńskich i boecjańskich wątków związanych ze słowem serca zawdzięczamy św. Anzelmowi z Canterbury. Upowszechni on trojaki podział na słowo zewnętrzne, skomponowane ze znaków zmysłowych, słowo wewnętrzne, które jest wyobrażeniem tych znaków w naszym umyśle oraz słowo serca, które wyraża samą rzecz i nie należy do żadnego języka ludzkiego.
Do tego podziału odwoływać się będą następnie scholastycy XIII wieku: Filip Kanclerz, Wilhelm z Owernii czy Albert Wielki, próbujący powiązać te odróżnienia z przejmowanymi ujęciami Arystotelesa i filozofów arabskich, przede wszystkim Al-Farabiego i Awicenny.
Podsumowaniem wysiłków scholastyków jest teoria mowy serca zawarta w pismach św. Tomasza z Akwinu. Zasługą Tomasza jest przede wszystkim powiązanie problemów teoriopoznawczych z antropologicznymi. Mowa serca jest działaniem intelektu biernego, wrażliwego na wpływ innego bytu. Ten wpływ powoduje pojawienie się w intelekcie rozumienia (Tomasz określa to jako zrodzenie), które nie ma charakteru pojęcia ani nie jest też wytworzone przez człowieka. Wpływa ono na wolę (z czym wiąże się zagadnienie kontemplacji) i na intelekt czynny oraz zmysły wewnętrzne (co Tomasz nazywa rozumowaniem a sam intelekt przeprowadzający rozumowanie to rozum). Z działaniem intelektu biernego Tomasz wiąże też klasyczny problem cnót, jako nabywanych przez intelekt usprawnień.
Pierwszym filozofem, który podjął kwestię mowy wewnętrznej filozofii był Platon. W swoich dialogach Teajtet, Sofista czy Fileb mówi zarówno o wewnętrznej rozmowie duszy, w ramach której namyśla się ona nad tym co chce powiedzieć, jak również używa klasycznego w filozofii terminu logos w odniesieniu do języka mówionego, jak i treści, którą chcemy wyrazić.
Jego uczeń Arystoteles nie rozważa tego problemu w ramach swej metafizyki czy antropologii, lecz jako zagadnienie logiczne, nie traktując go jako jakiegoś szczególnie ważnego zagadnienia. W Analitykach wtórych Stagiryta wskazuje na eso logos, będący czymś właśnie wewnętrznym w człowieku, niezależnym od języka mówionego (w tym sensie niejako wspólnym dla wszystkich ludzi) i pozwalającym zrozumieć sens wypowiadanych słów. Ważnym elementem dla następnych rozważań będzie właściwe dla antropologii arystotelesowskiej odróżnienie zmysłów i intelektu możnościowego, co z kolei pozwoli na rozwinięcie teorii rozumienia intelektualnego i uzasadnienie realizmu ludzkiego poznania.
Problem mowy wewnętrznej nabiera szczególnego znaczenia w tradycji neoplatońskiej. Jej przedstawiciele, na przykład Filon z Aleksandrii, Porfiriusz, Sektus Empiryk, czy wreszcie Plotyn, szeroko korzystali z odróżnienia logos prophorikos/logos endiathetos (słowo zewnętrzne/słowo wewnętrzne), zwłaszcza do prowadzonej dyskusji na temat ewentualnej rozumności zwierząt (wskazując właśnie zdolność prowadzenia wewnętrznego dyskursu jako na istotną cechę rozumności). Swoistym zwieńczeniem tego nurtu jest myśl św. Jana z Damaszku, którego praca De fide orthodoxa (O wierze prawdziwej) była dla średniowiecza jednym z najważniejszych źródeł poznania myśli greckiej.
Jeszcze innym nurtem, w którym problem mowy wewnętrznej był istotnym elementem jest teologia chrześcijańska. Wśród jej zagadnień pojawia się kwestia Słowa w Bogu, będącego swego rodzaju modelem czy wzorem wedle którego Bóg stwarza rzeczy i nimi kieruje.
W łacińskiej tradycji filozoficznej problem mowy wewnętrznej związany jest przede wszystkim z osobami Augustyna i Boecjusza.
Zasługa Augustyna polega przede wszystkim na wprowadzeniu do języka filozoficznego i teologicznego wyrażenia verbum cordis – słowa serca, przez które rozumie właściwe dla intelektu zarówno Boskiego, w odniesieniu do którego można mówić o Słowie, jak i ludzkim, którym pojawia się zrodzony obraz rzeczy. Ten obraz rzeczy w ludzkim umyśle określa z kolei moralny charakter naszych czynów
Boecjusz w swoich komentarzach używa terminu oratio mentalis, jako stanu pośredniego między samym pojęciem wyrażanym na zewnątrz a rzeczą. Ważnym aspektem myśli boecjańskiej będzie jednocześnie powiązanie z mową wewnętrzną zagadnienia conceptio wyrażającego to, co jest poznane bezpośrednio, nie jest wyprowadzone z czegoś innego (do czego z kolei odnosi się wyrażenie per se notum).
Rozwinięcie augustyńskich i boecjańskich wątków związanych ze słowem serca zawdzięczamy św. Anzelmowi z Canterbury. Upowszechni on trojaki podział na słowo zewnętrzne, skomponowane ze znaków zmysłowych, słowo wewnętrzne, które jest wyobrażeniem tych znaków w naszym umyśle oraz słowo serca, które wyraża samą rzecz i nie należy do żadnego języka ludzkiego.
Do tego podziału odwoływać się będą następnie scholastycy XIII wieku: Filip Kanclerz, Wilhelm z Owernii czy Albert Wielki, próbujący powiązać te odróżnienia z przejmowanymi ujęciami Arystotelesa i filozofów arabskich, przede wszystkim Al-Farabiego i Awicenny.
Podsumowaniem wysiłków scholastyków jest teoria mowy serca zawarta w pismach św. Tomasza z Akwinu. Zasługą Tomasza jest przede wszystkim powiązanie problemów teoriopoznawczych z antropologicznymi. Mowa serca jest działaniem intelektu biernego, wrażliwego na wpływ innego bytu. Ten wpływ powoduje pojawienie się w intelekcie rozumienia (Tomasz określa to jako zrodzenie), które nie ma charakteru pojęcia ani nie jest też wytworzone przez człowieka. Wpływa ono na wolę (z czym wiąże się zagadnienie kontemplacji) i na intelekt czynny oraz zmysły wewnętrzne (co Tomasz nazywa rozumowaniem a sam intelekt przeprowadzający rozumowanie to rozum). Z działaniem intelektu biernego Tomasz wiąże też klasyczny problem cnót, jako nabywanych przez intelekt usprawnień.
Plan zajęć studiów podyplomowych
Plan zajęć podyplomowych studiów z filozofii i etyki (semestr drugi)
ROZKŁAD ZAJĘĆ
dyzury kierowników specjalności
NOWE SPECJALNOŚCI NA STUDIACH MAGISTERSKICH
STUDY IN ENGLISH
W roku akad. 2010/2011 Wydział Filozoficzny oferuje wykłady prowadzone w języku angielskim!
